Stwórz własną stronę WWW   Już za rok matura   Rejestracja Zaloguj się  




  Dodaj wpis
Scenariusz wraz z obsadą
Dodał: TOcHu 2011-01-16 18:50


Obsada:

Bendo: Maciek Toch

Kremer: David Mbeda Ndege

Schab: Michał Dworak

Pracuch: Kaśka Rybczyk

Rojek: Weronika Pihut

Sroczyński: Paulina Kempa

Smołucha: Krzysiek Nering

Broda: Magda Węgiel

Piórek: Oskar Dudek

Podwika: Maja Schaefer

Pacyna: Martyna Pałys

Ramon: Krzysiek Olesiński

Duda: Magda Ładocha

Pabian: Justyna Ponichtera


W pokoju trwają rozmowy. 

Wchodzi Kremer.


Bendo: matka, ale ty się opaliłaś na tych wakacjach


Schab: nawet włosy ci ściemniały


Kremer: w skutek nadmiernego wyeksponowania na niekorzystne warunki bioenergopogodowe oraz niemożności znalezienia niszy ekologicznej, w tylakoidach gram ujemnych wytworzył się nadmiar melatoniny co zaskutkowało ogólnym ociemnieniem


Bendo: no to opowiedz nam coś więcej


Znów słychać rozmowy


Pukanie do drzwi


Uczeń 1: czy jest profesor Rojek?


Duda: a co ty takie radosny jak pasikonik?


Uczeń 1: chciałem zapytać o co chodziło z tym pikadorem...


Rojek pokazuje, że go nie ma


Duda: Pan profesor dostał jakiejś choroby i od razu powiem, że nie jest to dżuma


Uczeń odchodzi.


Rojek: ale wy wiecie o co chodziło z tym kabaretem?


Schab: ja nie wiem, ja nie zdaje matury w tym roku


Rojek: jak to nie?! Tu chodzi o radość z odzyskanego śmietnika.


Schab: z jakiego znów śmietnika?

Bendo: słuchaj matka, trzeba na to przymknąć oko.


Rojek: radość z odzyskanego śmietnika!!!


Schab: ale jak to przymknąć oko?


Bendo: no normalnie. Jak brałam ślub, zanim jeszcze zaczęłam uczyć, to też przymknęłam oko


Schab: Ja się czepiam, wiecie o tym. Ale robię to tylko dla własnego dobra


Sroczyński: Ej, spokojnie. Opowiem wam kawał:

Żona żali się mężowi, kochanie, ciągle tylko sprzątam, gotuje, piorę i prasuje. Mówiłeś, że będzie jak w bajce!

I jest mój kopciuszku...


Podwika się śmieje.


Kremer: śmiej się śmiej, pajacu!


Podwika zostaje zgaszony.


Pabian: nie martw się Janusz, masz tu kawę


Podwika: no dobrze, wpisz sobie +2 punkty. A nie masz jeszcze banana?


Pabian: no co, że Pabian to od razu pawian? nie mam bananów


Schab: Spróbujmy się nie wściec, nie wkurzyć, też nie zdenerwować. Nie róbmy cyrku i dalej jest miło i przyjemnie


Kremer: i wszystko się nam ładnie składa w ewolucje


Pukanie do drzwi. Uczeń trzyma w ręce batona.


Uczeń 2: ja do Pani Piórek, chciałem powiedzieć, że nie zrobiłem jeszcze tych 100 arkuszy z zestawu studniówkowego, ale przyniosę je na jutro.


Duda: czy ty widziałeś, żebym ja kiedyś przyszła z golonka?!


Uczeń ucieka. 


Podwika: w naszej klasie jest grupa pasożytów którzy żerują na dobrach które zawdzięczamy reszcie klasy, nie interesują się życiem szkoły, dlatego uwzględnie to przy wystawianiu ocen z zachowania. 


Piórek: jest w klasie grupa leniwców, którzy udają bohaterów i zadania robią dopiero na sprawdzianie!


Kremer: ale oni piszą dzisiaj taką trzygodzinną kartkóweczke od prokariota do eukariota


Rojek: owłosiony pantofelek wam tylko w głowie! Wszystko przez to, że nie czytaliście Jądra Ciemności. Zapaść polskiego systemu edukacji polega na tym, że nikt nie zapytał mnie o zdanie!


Piórek: Medyk myśli matematycznie!


Pabian: Baby! nie kłóćcie się. Wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi.


Wchodzi Ramon z radyjkiem, próbuje je podłaczyć. 

Nagle puszcza Waka Waka i wszyscy zaczynają tańczyć.


Ujęcie na twarz Pracucha i ucznia. 


Pracuch: nie, nie tak. Źle to trzymasz. Pokaże ci. Musisz mieć pewny chwyt. Zegnij nogi pod kątem 68 stopni. Rozluźnij nadgarstek i powoli do przodu. Widzisz? Właśnie tak!


Kamera odjeżdża, uczeń gra w ping-ponga.


Smołucha: Piotruś, co dzisiaj będziesz robić z matinfem?


Broda: pliki struktur dynamicznych


Smolucha: ale czemu to?


Broda: Pan, czyli ja, musi za coś szczały wpisywać 


Duda: Tobie generalnie służy samotność. Jak jesteście we dwoje to głupiejecie


Schab: widać, że wam się nudzi. Ale ja wam tu kankana na stole nie zatańczę, przykro mi... Nie umiem


Wchodzi Pacyna w kurtce i z plecakiem.


Pacyna: przepraszam za spóźnienie. Byłem z dziećmi na spacerze i trochę się przedłużyło


Pabian: a gdzie byliście? 


Pacyna: A tu nie daleko. Mount Blanc


Rojek: Ludy! Wienkelried ożył! Polska Wienkelriedem narodów! 


Rojek odlatuje na białej chmurce.


Schab: osadu nie widać, ale chyba ktoś tu się wytrącił... z równowagi.




Ramon: już tylko 300 sekundów do najbliższego examenu. Trzeba iść do klasa!


Wszyscy wychodzą, zostaje tylko Sroczyński który się nie spieszy.


Sroczyński: Mam czas, to może sobie jeszcze kawke zrobię.





Dodaj do:  Wykop.plWykop FacebookFacebook BlipBlip FlakerFlaker Śledzik
   Odsłon: 374
Oceń: 0.0 (0 głosów)
Tagi: scenariusz  


KOMENTARZE (0) dodaj komentarz
PRZEGLĄDAJ
Najnowsze
Najpopularniejsze
Najwyżej oceniane
Najczęściej komentowane

KATEGORIA
Wszystkie


PODOBNE WPISY  


Strona główna|Moje konto|Filmy|Zdjęcia|Ogłoszenia|Wydarzenia|Użytkownicy|Forum Reklama © streemo 2012 top^